Pierwsze wrażenie, czyli promocje to zło

Ahh… paczka z empiku przybyła. Uwielbiam promocje na gry i zakupy przez internet, choć zazwyczaj łączy się to z niespodziewanymi wydatkami (syndrom “w promocji jeszcze jedna nie zaszkodzi”). Pozwoliło mi to nabyć kilka gier, których nie planowałem na swoim dysku (ale skoro była promocja).

Pierwszą z nich jest Full Spectrum Warrior Ten Hammers. Taktyczny TPP, choć z tym taktycznym to bym nie przesadzał. Jak ktoś w to jeszcze nie grał to wyjaśnię – tutaj nie sterujesz jednym osobnikiem na polu bitwy, ale oddziałem czy oddziałami. Z grubsza jest to przechodzenie z jednej osłony do drugiej, oskrzydlanie i eliminowanie wrogów na różne sposoby. Brzmi to pewnie nudno, ale gra się przyjemnie i trzeba przyznać twórcom, że starali się zachować jako taką realność walk w mieście (tutaj nie przyjmiesz gradu kul na klatę – za bardzo się wychylisz zza osłony i pach, kumple muszą Cię wynosić z pola bitwy).

Drugi tytuł to Swat 4 – komuś trzeba tłumaczyć co to za seria gier? W czwarte odsłonie została mocno ograniczona część planowania akcji (właściwie pozostał tylko wybór ekwipunku i miejsca uderzenia), można powiedzieć, że gra “skonsolniała” trochę. Coraz więcej gier jest w ten sposób upraszczanych, co by konsolowi fani nie musieli się wysilać zbytnio (nie, nie jestem antykonsolowym radykałem) – wyobraźcie sobie, że wychodzi Cywilizacja na konsole! Cała gra mechaniką przypomina bardzo Rainbow Six Vegas (choć w sumie to chyba R6 przypomina bardziej Swat.. z drugiej strony te dwie serie zawsze były dosyć podobne -> za to pewnie mógłbym zostać lekko uszkodzony przez fanów). Ciekawe misje, duża grywalność, ale chyba najlepsze są okrzyki naszych podopiecznych, jak zauważył mój współlokator. Police! Put your hands up!

Po paru godzinach z tymi tytułami mogę tylko powiedzieć jedno – w weekend szukajcie mnie w pobliżu trupów i odgłosów strzałów.

Leave a Reply